Kiedy bramkarz Cracovii Marcin Cabaj podczas ostatniego meczu zahaczył ręką piłkarza Zagłębia Lubin Macieja Iwańskiego. Ten natychmiast złapał się za twarz i padł jak rażony piorunem. "Zrobiłem komedię" - przyznaje Iwański.
Cios od bramkarza Iwański dostał naprawdę, ale było to jedynie lekkie zahaczenie. Piłkarz Zagłębia upadł jednak wyjątkowo artystycznie i nabrał nawet część dziennikarzy, którzy od kilku dni rozpaczali nad głupotą i brutalnością Cabaja.
Teraz jednak nawet Iwański mówi, że przesadził. "Zrobiłem komedię, to fakt. Mogę przeprosić tych, którzy poczuli się urażeni moim zachowaniem" - dodaje na łamach "Sportu".
Piłkarz z Lubina odniósł się także do słów Cabaja, który oznajmił, że "uważa Iwańskiego za... szkoda słów na takiego gościa". "Kilka bramek mu już strzeliłem. Może więc odreagowuje w ten sposób swoje kompleksy?" - odpowiada Iwański.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl