W pierwszym meczu na Euro zagramy z Niemcami, ale kto wie, czy o losach naszego awansu nie zdecyduje potyczka z Austrią. Nasi grupowi rywale we wtorek grali z Nigerią i po raz pierwszy w tym roku nie schodzili z boiska pokonani. Był remis 1:1.
Austria objęła prowadzenie w 12. minucie po strzale Romana Kienasta. Siedem minut później wyrównał były skrzydłowy Wisły Kraków Kalu Uche.
Selekcjoner gospodarzy Josef Hickersberger wypróbował w meczu ustawienie z trójką obrońców, piątką pomocników i dwoma graczami ataku.
W piątek Austriacy zmierzą się w Grazu z Maltą i będzie to ich ostatni sprawdzian przed zaplanowanym na 8 czerwca meczem ME z Chorwacją.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|