UEFA robi wszystko, by na Euro 2008 nie wybuchła żadna afera dopingowa. Kontrole drażnią jednak piłkarzy i trenerów. Jak twierdzi szkoleniowiec Austriaków Josef Hickersberger sposób przeprowadzania niezapowiedzianych kontroli antydopingowych jest po prostu skandaliczny. Jest zły, bo jego piłkarzy badano właśnie wtedy, gdy odbywała się odprawa przed ważnym meczem.
Przedstawiciele Komisji Antydopingowej UEFA przyjechali na zgrupowanie piłkarzy Austrii właśnie wtedy, gdy Hickersberger przeprowadzał odprawę taktyczną przed meczem towarzyskim z Maltą.
Aż dziesięciu piłkarzy zostało przebadanych i musiało opuścić odprawę. "Przygotowania do meczu zostały zakłócone" - wścieka się trener.
Hickersberger zauważa, że może to być problem podczas Euro. "Mam nadzieję, że kolejnej kontroli ktoś nie wymyśli dzień przed którymś z meczów na turnieju" - ostrzega przed takim działaniem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|