We wtorek reprezentacja Czech grała towarzyski mecz z Litwą. Podczas meczu doszło do skandalu. Gospodarze myśleli chyba, że grają z... Łotwą, dlatego powitali gości łotewskim hymnem narodowym. Litwini z niesmakiem kręcili głowami, Czesi pokornie przepraszają, a winny całego zamieszania rzecznik prasowy pożegnał się z ciepłą posadą.
Czeska Federacja Piłkarska z pokorą i wstydem przeprosiła właśnie za skandal podczas meczu w Pradze.
Pierwsza pomyłka pojawiła się w programie meczowym, którego autor wielokrotnie mylił Litwę z Łotwą. Program wycofano ze sprzedaży dosłownie na chwilę przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
Potem litewscy piłkarze zostali przywitani... łotewskim hymnem. Goście z niedowierzaniem i niesmakiem kręcili głowami, słysząc obce dźwięki.
Do Litewskiej Federacji Piłkarskiej i ambasady Litwy w Pradze wpłynęły już oficjalne przeprosiny, a osoba odpowiedzialna za przygotowanie programu została zwolniona. Podobny los spotkał także rzecznika prasowego czeskiej reprezentacji.
O skandalu Litwini długo będą jednak jeszcze pamiętać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl