Leo Beenhakker chodził dziś strasznie zły. A wszystko przez deszcz. Na namoczonej murawie nie dało się dziś trenować. W zamian kadrowicze mieli po południu odprawę przed meczem z Niemcami. Jutrzejszy trening będzie utajniony. To już ostatni moment na taktyczne niespodzianki, które zamierza wprowadzić w życie Leo.
Czwartkowy trening miał być pierwotnie otwarty dla kibiców i dziennikarzy, ale jednak będą się oni musieli obejść smakiem.
Reprezentanci będą trenować o 11 rano, a zajęcia zostaną całkowicie zamknięte. Kadrowicze ćwiczyć będą rzuty rożne i wolne. I tak aż do końca tygodnia, to jest do niedzielnego spotkania z Niemcami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane