Czy Austriacy naprawdę nie potrafią się cieszyć z tego, że odbywają się u nich finały mistrzostw Europy? Na razie na to wygląda. Życie płynie tam powolnym, utartym rytmem i jedynie w Wiedniu, wokół stadionu widać, że za kilka dni odbędzie się w tym mieście wielka piłkarska impreza.
Obcokrajowcy nie zapomną jednak o Euro. Wbrew przyzwyczajeniu poddawać się bowiem muszą teraz kontroli paszportowej. O imprezie przypomną im także flagi, zawieszone na wiedeńskich latarniach. Coraz więcej kierowców przypina też do swoich samochodów flagi narodowe - nie tylko Austrii, lecz także Turcji, Chorwacji czy Grecji.
Wokół stadionu na Praterze trwają ostatnie prace porządkowe. Kibiców może już przyjąć tzw. "strefa kibica" mieszcząca się w okolicach ratusza. Tam właśnie będzie można śledzić mecze na telebimach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl