Dziennik Gazeta Prawana logo

Wygramy, bo mamy Leo cudotwórcę

8 czerwca 2008, 08:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czasu do godz. 20.45 coraz mniej, a emocji coraz więcej. Dziś nasz pierwszy w historii mecz na Euro, w dodatku z Niemcami. Wygramy, czy przegramy? Zagorzali kibice nie mają najmniejszych wątpliwości. Biało-czerwoni zwyciężą w Klagenfurcie, bo Leo Beenhakker to cudotwórca.


Mamy Leo Beenhakkera. A on przecież jest cudotwórcą. Czy trzeba dodawać coś więcej?
Gramy u siebie. Nie? No jak to nie. Klagenfurt to jedno wielkie, stutysięczne biało-czerwone morze. Nasi kibice zrobią Niemcom piekło na trybunach, a piłkarze na boisku.
W tym roku Robert Kubica raz za razem rozprawia się z niemieckimi kierowcami. Nie oszczędza nawet kolegi z zespołu Nicka Heidfelda. Polscy piłkarze wezmą z niego przykład i w Klagenfurcie zatriumfują biało-czerwoni.
Ebi Smolarek pomści niepowodzenia na niemieckiej ziemi. Nasz zawodnik lubi udowadniać, że ma rację. To Niemcy zrobili z niego narkomana (gdy badania wykazały, że palił marihuanę), a kto jak kto, ale Smolarek o takich rzeczach nie zapomina. Drżyjcie Niemcy!
Mamy Artura Boruca. A jego pobłogosławi przecież nie tylko polski naród. Także tysiące kibiców Celtiku będą żarliwie modlić się o to, by do siatki Polaka nie trafił żaden niemiecki strzał. Jeśli choć część tych błogosławieństw spłynie na naszych napastników, to "Żuraw" i Ebi rozbiją niemiecką machinę.


Z Niemcami nigdy nam nie szło. Piętnaście meczów, zero zwycięstw, stosunek bramek 7-27. A przecież historia, jak wiemy, lubi się powtarzać.
Niemcy to cwaniaki. W ich kadrze grają Lukas Podolski i Miroslav Klose. Obaj mówią po polsku i będą pełnić poczas meczu rolę szpiegów, przed którymi nic się nie ukryje. Wśród Polaków język niemiecki zna chyba tylko Jacek Krzynówek...
Niemcy to nie ludzie, to maszyny. Otwarcie mówią o tym wszyscy, którzy wpadli pod koła pędzącej niemieckiej lokomotywy.
Piłka nożna to taka dyscyplina, w której po boisku biega 22 zawodników, a na końcu i tak zawsze wygrywają Niemcy.
Piątego powodu nie będzie, bo musimy mieć przewagę psychologiczną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj