Polska przegrała z Niemcami i nieudanie zaczęła Euro. Na szczęście humory poprawił polskim kibicom i piłkarzom Robert Kubica, który wygrał Grand Prix Kanady i awansował na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej. "Wielkie gratulacje dla Roberta. Zasłużył na tę wygraną" - powiedział po meczu Jacek Bąk.
Polscy kibice na stadionie nie mogli oglądać finiszu Kubicy, ale pilnie śledzili relację w telefonach komórkowych. Kilka razy przed pierwszym gwizdkiem sędziego skandowali "Kubica, Kubica", a nasz kierowca minął linię mety dokładnie w momencie, gdy norweski arbiter wyprowadzał na murawę obie jedenastki.
Piłkarze o wynikach wyścigu w Montrealu dowiedzieli się dopiero po meczu. "Gratuluję serdecznie. Śledzę jego karierę, więc wiem, że już od dłuższego czasu zanosiło się na zwycięstwo" - mówił po ostatnim gwizdku Jacek Bąk.
Do "Komara" dołączył nawet reprezentant Niemiec Piotr Trochowski. "Znaczy, że Polacy górą. Przecież Niemcom wygraną też załatwił Polak Podolski. A jeszcze przy pierwszej bramce asystował mu Miro Klose" - powiedział.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane