Jeśli chcemy być pewni awansu do ćwierćfinału, musimy wygrać z Austrią, a potem z Chorwacją. "Gramy dwa mecze o życie. Nie ma już żadnej taryfy ulgowej" - mówi filar obrony reprezentacji Polski, Jacek Bąk.
Po meczu z Niemcami na sto procent należy poprawić grę w obronie. "Ja nie wiem, co się działo. Momentami brakowało nam komunikacji. Albo wszyscy wychodzą, albo wszyscy zostają. To są błędy podstawowe, to, co się nam dziś przydarzyło. Jakbyśmy grali ze sobą po raz pierwszy. Trzeba będzie też zachować nieco więcej koncentracji" - mówi w "Przeglądzie Sportowym" Bąk.
"Ja naprawdę uważam, że nie odstawaliśmy od Niemców w jakiś skandaliczny sposób. Były oczywiście momenty, że oni zupełnie dominowali, ale były i momenty, kiedy przewagę mieliśmy my. Wciąż wierzę, że mamy dobry zespół, i wciąż wierzę, że powalczymy o awans. Nie powiem przecież, że się teraz położymy i zupełnie poddamy. Nic się jeszcze takiego nie stało" - zakończył Bąk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl