Dziennik Gazeta Prawana logo

Wściekły Boruc zdemolował szatnię

16 czerwca 2008, 14:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Howard Webb wyprowadził z równowagi nie tylko polskich kibiców i premiera Tuska. Po ostatnim gwizdku wściekły był też nasz bramkarz Artur Boruc, który przez 90 minut dokonywał cudów w bramce. Piłkarz Celtiku wyżył się, demolując drzwi do szatni naszej kadry. "Trzeba go zrozumieć. Urodził mu się syn. Był naładowany emocjami" - bronił podopiecznego Leo Beenhakker.

Leo Beenhakker, pytany o incydent w szatni, wziął Boruca w obronę. "Och, Artur został dwa dni temu ojcem zdrowego chłopca, którego nie miał jeszcze okazji zobaczyć. Jest bardzo podenerwowany" - stwierdził, po czym dał Borucowi dzień wolnego, by ten zobaczył synka.

W piątek bramkarz naszej kadry wynajął samolot i pojawił się na jeden dzień w Warszawie. Zanim jednak odwiedził w szpitalu żonę i małego Alexa, wpadł do galerii handlowe, gdzie - jak dowiedział się dziennik.pl - kupił stos podarunków w sklepie z artykułami dla małych dzieci. Potem musiał szybko jechać na lotnisko i wracać do Bad Waltersdorf.

Polscy piłkarze byli po meczu z Austrią wyjątkowo źli. Sędzia Howard Webb podyktował przeciw naszej drużynie rzut karny w ostatniej minucie doliczonego czasu. Austriacy wykorzystali okazję, a Polska straciła dwa punkty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj