Niewiele brakowało, by pomocnik reprezentacji Włoch Simone Perrotta pożegnał się z mistrzostwami Europy. Taką konsekwencję miałoby zapewne spóźnienie się piłkarza na wieczorną, niedzielną odprawę zespołu, ale na wysokości zadania stanęła... wiedeńska policja.
Włosi, którzy we wtorek zagrają z Francją o być albo nie być na mistrzostwach Europy, dostali wolną niedzielę. Wszyscy piłkarze mieli się stawić w stolicy Austrii w umówionym miejscu o godzinie 23 i odjechać autokarem do bazy treningowej w Baden pod Wiedniem. Perrotta wieczór spędził z żoną i spóźnił się na miejsce zbiórki. Autokar odjechał bez pomocnika AS Romy.
Zdenerwowanemu Włochowi pomogli wiedeńscy policjanci, którzy policyjnym samochodem odwieźli Perrottę do bazy docierając do Baden równocześnie z autokarem wiozącym całą drużynę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl