Dziennik Gazeta Prawana logo

Bukmacherzy oszukali się na Chorwatach

20 czerwca 2008, 15:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mecz Chorwacja-Turcja długo zapamiętają bukmacherzy. Bo ponieśli na nim duże straty - finansowe. Przed meczem byli wyjątkowo zgodni - do półfinału mistrzostw Europy awansuje Chorwacja. Jeśli ktoś jednak uwierzył, że Turcja była w stanie sprawić niespodziankę i postawił na nią pieniądze, mógł się nieźle obłowić.

1.80 - tyle można było dostać za wygraną Chorwatów. Dużo bardziej opłacało się wczoraj postawiać na Turcję - za jej wygraną bukmacherzy wypłacajli ponad dwa razy więcej pieniędzy - 3.85 złotych.

W Chorwację wierzyli też kibice. Cały Wiedeń był kraciasty. Fani śpiewali, tańczyli, pili piwo. Turcy ukrywali się gdzieś w cieniu. "Będziemy się cieszyć po meczu" - odgrażali się jednak.

I tak się stało. Po meczu Turcy szaleli ze szczęścia, a Chorwatom puściły nerwy. Klaksony, gwizdki, trąbki i wszędobylskie

"Turkiye, Turkiye"- w takiej scenerii równo z ostatnim gwizdkiem w meczu z Chorwacją tureccy kibice rozpoczęli w Wiedniu fetowanie pierwszego w historii awansu piłkarskiej reprezentacji do półfinału mistrzostw Europy.

Kibice chorwaccy wychodzili ze stadionu ze spuszczonymi głowami. Niektórym puściły nerwy. W ruch poszły kamienie i rzewce do flag, a w wielu sklepach potłuczono witryny. Interweniowała policja

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj