Kiedy Michał Listkiewicz zapowiedział, że odejdzie ze stanowiska, na nowego prezesa PZPN wytypowano Grzegorza Lato. Od kilku dni jednak słychać plotki, że po wizycie delegacji UEFA w Polsce "Listek" zmienił plany i będzie kandydował we wrześniowych wyborach. Oczywiście w trosce o organizację Euro 2012 w Polsce. Zapytany o taką ewentualność Lato odpowiada, że nie boi się rywalizacji z aktualnym prezesem.
"Rozważam taki krok. Znacznie ważniejsi ludzie ode mnie składali deklaracje, których nie dotrzymywali. Uwierzcie mi, że gdyby nie rozmowa z działaczami UEFA, w ogóle nie zaprzątałbym sobie tym głowy" - przyznał wczoraj Michał Listkiewicz.
Na reakcję Grzegorza Lato nie trzeba było długo czekać. "Listkiewicz nie zmusi mnie do rezygnacji. Z tego, co wiem, formalnie nie zgłosił swojej kandydatury. No i nie zebrał wymaganego poparcia" - powiedział "Gazecie Wyborczej".
Z wygłaszaniem opinii na temat ewentualnej rywalizacji z obecnym prezesem, Lato postanowił jednak wtrzymać się do oficjalnego potwierdzenia tej kandydatury. "Zachowuję spokój i czekam" - dodał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|