Może i nasi sędziowie nie są wzorem wszelkich cnót, ale akurat nadużywania alkoholu nie można im zarzucić. No, przynajmniej w godzinach pracy... Co innego białoruscy arbitrzy. Ci nigdy nie wylewali za kołnierz, co widać na załączonym obrazku.
Bohaterem wideo jest Sergej Szmolik, który opuszczał boisko po meczu białoruskiej ekstraklasy piłkarskiej Lokomotiw Witebsk - Naftan Nowopołock (1:1) przy pomocy lekarzy, uskarżając się na ból pleców.
Ze stadionu Szmolik został zabrany do szpitala, a badanie krwi wykazało "wysoki poziom alkoholu w organizmie".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|