Dawid Janczyk, który od roku broni barw CSKA Moskwa, rzadko miał okazję zaprezentować swoje umiejętności na boisku. Teraz ma się to zmienić. Polak już w sobotę zagra od pierwszych minut w derbowym meczu ze Spartakiem.
Janczyk za miejsce w wyjściowej "jedenastce" musi podziękować Vagnerowi Love. Brazylijczyk został odsunięty od drużyny. Powód? Jest zarozumiały, niepokorny, bezczelny i - co gorsza - nie przykłada się do treningów.
"Rzeczywiście nie było go dziś na treningu, ale to mnie nie obchodzi. Pojawiła się duża szansa na grę w pierwszym składzie i chcę ją wykorzystać" - powiedział Janczyk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane