Dwa lata temu na inaugurację eliminacji do Euro przegraliśmy z Finlandią 1:3. Czy możemy więc być niezadowoleni po remisie ze Słowenią? Michał Listkiewicz nie ma wątpliwości. "Jak się nie da wygrać, to trzeba zremisować" - mówił chwilę po spotkaniu.
Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej przyznał, że Słoweńcy grali trochę lepiej niż my, mądrzej, bardziej zorganizowanie, więc remis nie jest złym wynikiem. "Po naszym zespole widać, że wielu zawodników nie gra w swoich klubach. Tradycyjnie mieliśmy problemy na bokach obrony. Moim zdaniem zdecydowanie najlepiej zagrał Kuba Błaszczykowski" - ocenił Listkiewicz.
"Teraz czeka nas mecz z San Marino, który trzeba wygrać i mieć cztery punkty. To nie będzie jednak spacerek. Później jest miesiąc przerwy, który trzeba dobrze wykorzystać przygotowując się do kolejnych meczów" - dodał Listkiewicz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|