Chelsea Londyn wspaniale zaczęła tegoroczną edycję Ligi Mistrzów. W pierwszej kolejce niemal zmiotła z powierzchni ziemi Bordeaux, wygrywając 4:0. Cieszyli się wszyscy, tylko nie... trener "The Blues". "Pozwoliliśmy rywalom na zbyt wiele" - marudził po ostatnim gwizdku Luiz Felipe Scolari.
>>>Sensacyjna porażka Romy, zobacz to!
"Popełniliśmy dużo błędów w drugiej połowie. Nie kontrolowaliśmy gry dostatecznie, pozwoliliśmy rywalom na zbyt dużo. Nie graliśmy dobrze" - powiedział na pomeczowej konferencji szkoleniowiec Chelsea, czym wzbudził ogromne zdumienie wśród dziennikarzy.
Scolari wie jednak, że nie można zachwycać się tym zwycięstwem, bo rywal po prostu był tego dnia słabo dysponowany. "Gdybyśmy trafili na lepszą i szybszą drużynę, z pewnością byśmy to odczuli. Taka gra byłaby dla nas groźna" - analizował trener.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|