Dziennik Gazeta Prawana logo

FIFA boi się kontroli komisji antydopingowej

10 maja 2009, 12:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
FIFA pozostaje w konflikcie ze Światową Agencją Antydopingową (WADA). Prezydent FIFA Joseph Blatter uważa, że "pod rządami Kanadyjczyka Richarda Pounda WADA stała się organizacją policyjną, a to rozwój w bardzo złym kierunku".

Krytyce został poddany przede wszystkim przepis, który mówi o obowiązku informowania WADA o aktualnym miejscu przebywania zawodnika, by ta miała możliwość przeprowadzenia niezapowiedzianej kontroli.

"Wydaje mi się, że WADA tworzy w ten sposób atmosferę, jakby każdy sportowiec był podejrzany o stosowanie niedozwolonych środków. To nie jest w porządku i kłóci się z moim sumieniem" - tłumaczył Blatter, który jest również członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl).

73-letni Szwajcar nie rozumie również faktu, dlaczego WADA ma swoją siedzibę w Montrealu, skoro to Unia Europejska daje największe pieniądze na "łapanie dopingowiczów". WADA została założona w 1999 roku w Lozannie, w 2002 roku przeniesiono ją jednak do Kanady, gdzie zostanie na pewno do 2021 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj