p

Reklama


Policjanci zostali wezwani do przywrócenia porządku, kiedy na stadionie doszło do zamieszek, a kilka osób z ochrony zostało ranionych przez chuliganów.

"Byliśmy zmuszeni użyć broni gładkolufowej i armatek wodnych, po naszej interwencji sytuacja się nieco uspokoiła" - powiedział nadkomisarz Piotr Bieniak.

Dodał, że policjanci zatrzymali pierwszych uczestników zajść, na razie nie chciał podawać konkretnych liczb. Dokładne dane będą znane rano. Do drobniejszych incydentów dochodziło także poza stadionem.

Na stadionie była grupa monitorująca, która rejestrowała zamieszki. "Będziemy wyłapywać osoby, które naruszały porządek i niszczyły mienie" - podkreślił Bieniak.