Dziennik Gazeta Prawana logo

Lato: Boniek nie był bezinteresowny

25 maja 2009, 17:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Co on ma mi załatwiać jakieś prywatne spotkania, skoro ja wysłałem pismo oficjalne i zostałem super przyjęty przez Platiniego. Zresztą sami to widzieliście. I dzisiaj ja słyszę, że on coś załatwia" - powiedział DZIENNIKIOWI prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Grzegorz Lato.

Spokojnie, powiem wam, jak było. Na trzeci dzień po przegranych wyborach na prezesa PZPN zadzwonił do mnie Boniek, mój przyjaciel z boiska, i zaproponował, że on załatwi spotkanie z Platinim i jeszcze weźmie do tego ministra Drzewieckiego. Więc ja mu odpowiedziałem grzecznościowo. Co on ma mi załatwiać jakieś prywatne spotkania, skoro ja wysłałem pismo oficjalne i zostałem super przyjęty przez Platiniego. Zresztą sami to widzieliście. I dzisiaj ja słyszę, że on coś załatwia. Nie wiem, jaki on miał interes w tym załatwianiu.

Oooo tak! I jeszcze Drzewieckiego chciał brać. Na prywatne spotkanie, dobry obiadek, dobre winko. Na pewno bezinteresownie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj