Trudno o ładniejszą bramkę niż strzeloną bezpośrednio z rzutu wolnego. Czasem jednak sędziowie dyktują rzuty wolne pośrednie - ktoś musi podać, albo przynajmniej dotknąć piłkę, zanim padnie strzał. Często takie sytuacje budzą w piłkarzach ukryte gdzieś pokłady kreatywności.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl