Kamil Grosicki wedle doniesień poniedziałkowej prasy miał stawić się na treningu zmęczony nocną imprezą. Piłkarz Jagiellonii Białystok, który w przeszłości miał problem z hazardem teraz zaliczył alkoholową wpadkę. Niesfornego "Grosika" ostro skrytykował gwiazdor zespołu Tomasz Frankowski.
"Otrzymał w Jagiellonii wielkie zaufanie, którego nie dostał i nie dostanie w żadnym klubie w Polsce. Nie mówiąc już o Zachodzie. Kamil wszystko dostał na tacy i zawiódł nas
wszystkich ostatnim wybrykiem" - mówi Frankowski.
"Wydaje się, że Jagiellonia jest ostatnią pomocną dłonią jaka została do niego wyciągnięta. Jak teraz się wyłoży, to trzeba będzie, niestety, powiedzieć jedno: debil! Bo innego
określenia nie sposób znaleźć" - mówi "Franek".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|