Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Będzie wielka awantura

15 lipca 2009, 09:23
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Awantury o ekstraklasę ciąg dalszy. Dziś zbiera się komisja do spraw nagłych PZPN, która ma zadecydować o losach Widzewa i ŁKS Łódź. Zanosi się na wielką awanturę, bo PZPN w tej sprawie jest całkowicie podzielony. Sieć powiązań i partykularne interesiki, którymi kierują się działacze, mogą przerazić.

Rozmowy zostały zerwane po tym, jak , który chciał, aby o składzie ekstraklasy decydowały wyłącznie względy sportowe. Czyli , który zajął w rozgrywkach siódme miejsce, ale spadł, bo nie dostał licencji.

"" - opowiada DZIENNIKOWI jeden z uczestników środowego spotkania. "Chciał, żeby komisja w sprawie ŁKS postąpiła tak samo, jak rok temu w sprawie Polonii Bytom - czyli pozwoliła klubowi jeszcze raz złożyć wniosek licencyjny do rozpatrzenia" - tłumaczy.

"Bez przesady z tym uniesieniem i odchodzeniem z PZPN" - powiedział Piechniczek. "Przyznaję jednak, że . Gdyby nie ja, dzisiaj wszystko byłoby już pozamiatane. ŁKS nie byłoby w ekstraklasie, ustalono by baraż Cracovia - Korona, a tak przynajmniej . Moje wewnętrzne przekonanie jest takie, że ŁKS obronił ekstraklasę na boisku, i nie można teraz z wysokości biurka decydować o jego losie. Jeśli ktoś chce być dobrym prezesem, to nad każdą taką sprawą powinien się pochylić, zbadać w szczególe. Na sprawę ŁKS trzeba było spojrzeć przychylnie, a szef komisji licencyjnej był przychylny Cracovii" - dodał wiceprezes PZPN.

Pozostali działacze mieli jednak inne zdanie na temat ŁKS. . Pod Wawelem bardzo wierzą w jego skuteczność. ę. . Właściciel klubu Sylwester Cacek jest gotów przyjmować nawet zakłady o to, że jego klub w nowym sezonie zagra w najwyższej klasie rozgrywkowej. W tym przypadku Prezes PZPN jest teraz w niezręcznej sytuacji. Liczył, że problem Widzewa zostanie rozwiązany na zjeździe związku, gdzie miała być przegłosowana abolicja. Kluby postanowiły jednak odrzucić ten projekt, bo bały się silnego Widzewa. Po co im w lidze kolejny rywal lepiej zorganizowany, z większym budżetem i silniejszym składem? Przecież każde miejsce w tabeli niżej oznacza mniejsze pieniądze od Canal+. Niestety, takie kalkulacje słabych klubów decydują o tym, jak wygląda nasz piłka nożna.

ŁKS cały czas walczy o uratowanie miejsca w ekstraklasie. . Prezes zapewnił piłkarzy, że "wszystko będzie ok", na posiedzeniu komisji nie wziął jednak ŁKS w obronę.

"Rozumiem, że nie dostaliśmy licencji. Przyjmujemy do wiadomości, że nie wszystko w klubie jest doskonałe. Apelujemy jednak o to, żeby PZPN traktował wszystkie kluby tak samo. Jeśli my nie dostaliśmy licencji, to inne kluby też nie powinny jej otrzymać. W Polonii Bytom, Ruchu Chorzów, Piaście Gliwice czy Odrze Wodzisław też nie wszystko jest w porządku. Wiemy, jakie papiery z niektórych klubów trafiały do komisji licencyjnej. , które na piśmie zapewniały, że na pewno znajdą reklamodawców za kilka milionów złotych. Przecież to są jakieś kpiny!" - opowiada nasz informator z ŁKS.

"Piechniczek jest wyraźnie rozczarowany tym, co się dzieje w PZPN, i jest zniesmaczony sprawą ŁKS" - mówi nam jeden z członków zarządu PZPN. "Uważa, że dzieje się ogromna krzywda. I wydaje mi się, że jest w tym szczery, nie ma żadnego w tym interesu. Inna sprawa, że nie ma jednak zupełnie pojęcia o kwestiach prawnych i nie wie, co ta komisja może, a czego nie. Biorąc pod uwagę obowiązujące prawo, to ta komisja nie ma żadnych uprawnień, by utrzymać ŁKS w ekstraklasie. Ta komisja po prostu nie może kwestionować uzgodnień komisji licencyjnej. Tak wygląda prawo związkowe. Gdybyśmy rozmawiali o jakiejkolwiek innej niż PZPN organizacji, to byłbym pewien, że ta komisja nic jutro wiążącego nie uchwali. To jest jednak PZPN, tu się może zdarzyć wszystko. Świadomość prawa w tej komisji to jakiś żart. , co mogą, a czego nie".

"Jeśli chodzi o sprawy regulaminowe, to zdradzę wam tyle, że wystosowałem list do mojego serdecznego przyjaciela Michela Platiniego. Jeśli dostaniemy zgodę, to sprawa Widzewa i ŁKS będzie rozpatrywana w trybie nadzwyczajnym" - powiedział DZIENNIKOWI prezes PZPN Grzegorz Lato.

PZPN zwrócił się do UEFA z pytaniem, czy komisja licencyjna może jeszcze raz zbadać sprawę ŁKS.

"Napisaliśmy ten list po to, żeby UEFA przyznała, że to jest wewnętrzna sprawa Polski" - wyjaśnia Piechniczek. "Jeżeli UEFA uzna, że to jest sprawa polska, to . Nie jest powiedziane, że ŁKS dostanie licencję, ale może być tak, że komisja przyzna się, że się zagalopowała i da łodzianom licencję" - dodał Piechniczek.

Wczoraj pracę w ŁKS stracił prezes Roman Gałuszka, który jest odpowiedzialny za to, że klub nie dostał licencji. Jego następcą ma być Antoni Panek.

Także wczoraj do trybunału arbitrażowego przy PKOl wpłynęło uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 10 czerwca w sprawie degradacji Widzewa Łódź z ekstraklasy. Na posiedzeniu, które odbędzie się 20 lipca, ma być wyznaczona data rozpatrzenia odwołania oraz skład orzekający. 10 czerwca Sąd Najwyższy uznał skargę PZPN i uchylił orzeczenie trybunału arbitrażowego z lipca ubiegłego roku, który cofnął degradację Widzewa.

Teoretycznie PZPN ma podjąć decyzję, kto zagra w barażu o ekstraklasę. W tej chwili w takim spotkaniu miałyby zagrać Cracovia z Koroną Kielce. Jeśli ŁKS otrzyma licencję - odwołał się w tej sprawie do Sądu Administracyjnego w Warszawie- to w barażu z Koroną zagra Arka Gdynia. Sąd Najwyższy miesiąc temu uchylił decyzję trybunału arbitrażowego przy PKOl, który cofnął degradację łódzkiego klubu rok temu. Oznacza to, że Widzew ma być zdegradowany teraz. Trybunał ma jednak rozpatrzyć tę sprawę jeszcze raz. Jeśli Widzew zostanie zdegradowany, to baraż się nie odbędzie, a miejsce w ekstraklasie zajmą oba kluby, które w nim miały zagrać. Jeśli okaże się, że zarówno ŁKS, jak i Widzew nie zagrają w ekstraklasie, to z Cracovią w barażu zagra Podbeskidzie Bielsko-Biała. Korona Kielce awansuje bezpośrednio.

Komisja zbierze się o godzinie 19.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj