Dziennik Gazeta Prawana logo

Polak nie może grać z "10", bo jest łysy

23 lipca 2009, 14:20
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tego jeszcze nie było. Rafał Grzelak wyprowadził z równowagi rumuńskich piłkarzy, bowiem Steaua Bukareszt przyznała mu numer "10" na koszulce. "Z tego co widziałem on nie ma włosów, a gracz z numerem 10 powinien mieć włosy na głowie" - oznajmił poruszony tym wydarzeniem Eugen Trica.

"Nigdy nie myślałem, że polski gracz dostanie ten numer. Z tego co widziałem Grzelak nie ma włosów, a gracz z numerem "10" powinien mieć włosy" - tak dokładnie wypowiedział się pomocnik CFR Cluj.

Może kiedy Polak dobrze zaprezentuje się na boisku, rywale przestaną go oceniać przez pryzmat fryzury?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj