John Hartson, u którego kilka tygodni temu wykryto nowotwór mózgu, wyszedł dziś ze szpitala po zakończeniu pierwszej fazy chemioterapii. Waliczyk leżał w klinice w Swansea, a kciuki trzymali za niego rodzina, przyjaciele i tysiące kibiców. Hartson był już w stanie krytycznym, teraz na szczęście czuje się dobrze.
Rodzina byłego piłkarza Celtiku serdecznie podziękowała całemu personelowi szpitala za wspaniałą opiekę nad zawodnikiem. "John cieszy się, że wrócił do domu i będzie z całych sił walczył z nowotworem" - napisali bliscy Hartsona w specjalnym oświadczeniu.
Lekarze wykryli u Hartsona raka mózgu. Wkrótce okazało się, że nowotwór przerzucił się także na płuca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|