Piłkarze z Afryki robią rzeczy, o których Europejczycy nawet nie myślą. Zdarza się nawet, że odprawiają czary. Tym razem zawodnicy jednego z klubów w Zimbabwe pomaszerowali nad rzekę, by wziąć rytualną kąpiel. Niestety, na brzeg zamiast szesnastu piłkarzy wróciło tylko piętnastu.
Midland Portland Cement to klub grający w drugiej lidze Zimbabwe. Piłkarze przygotowywali się do jednego z meczów i całą drużyną pomaszerowali nad rzekę Zambezi, żeby rytualnie oszyścić swoje ciała.
W kąpieli wzięło udział szesnastu piłkarzy, ale na ląd wyszło z rzeki tylko piętnastu. Jak się okazuje, piłkarza porwał silny nurt. Rzeka zamieszkiwana jest w dodatku przez krokodyle i hipopotamy - wytropił serwis zczuba.pl.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|