Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski pożegnał się z Lechem

14 czerwca 2010, 21:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ostatnie autografy, zdjęcia dla fotoreporterów, wywiady dla poznańskich mediów - tak wyglądał ostatni dzień byłego już piłkarza Lecha Roberta Lewandowskiego w klubie. Król strzelców ekstraklasy przechodzi do Borussi Dortumnd.

Lewandowski w poniedziałek pojawił się w siedzibie Lecha, ale już tylko po to, by pożegnać się z kolegami z drużyny, trenerami i pracownikami klubu. Serial "Lewandowski przechodzi do Borussii" zakończył się szczęśliwie przede wszystkim dla samego zawodnika kilka dni temu. Od nowego sezonu napastnik reprezentacji Polski będzie grał w Bundeslidze.

"Mam wiele fajnych wspomnień z pobytu w Poznaniu. W pamięci utkwiło mi sporo meczów, szczególnie tych rozegranych na Bułgarskiej. Najprzyjemniejsza chwila to oczywiście zdobycie mistrzostwa Polski. No i mecz z Austrią Wiedeń, gdy strzeliliśmy bramkę w ostatniej sekundzie dogrywki i awansowaliśmy do fazy grupowej Pucharu UEFA. Ale również samo miasto będę mile wspominał" - mówił Lewandowski.

Został on najdroższym piłkarzem wytransferowanym z polskiej ligi do zagranicznego klubu. Oba kluby nie podały kwoty - nieoficjalnie mówi się o pięciu milionach euro.

Rozmowy Lecha z Borussią w pewnym momencie utknęły w martwym punkcie. Dopiero w ostatni piątek, po blisko miesięcznych negocjacjach, strony doszły do kompromisu.

"Wierzyłem od początku, że cała ta sprawa skończy się pomyślnie. Dla mnie jest to optymalne rozwiązanie. Nie zastanawiałem się nad innymi rozwiązaniami" - przyznał król strzelców polskiej ekstraklasy.

Lewandowskim zainteresowani byli włoska FC Genoa i angielski Blackburn Rovers. Piłkarz nie miał wątpliwości przy wyborze nowego pracodawcy - szybko ustalił warunki indywidualnego kontraktu z Borussią.

"Od początku powiedziałem gdzie chcę iść. Wiem, że inne kluby czekały na moją zgodę, ale ja nie byłem zainteresowany. Trudno ocenić co konkretnie zadecydowało o wyborze Borussii. Po części była to osoba trenera (Juergena Kloppa - PAP), który lubi stawiać na młodych zawodników i grać ofensywnie. Poza tym wspaniała publiczność - walczyć przed 80-tysięczną widownią to marzenie każdego piłkarza. W przypadku wyboru Borussi to wyglądało podobnie, gdy przechodziłem do Lecha - też miałem kilka ofert, ale ja wiedziałem, że chcę grać w Poznaniu" - wyjaśnił.

Jego zdaniem Lech bez niego, ma nadal duże szanse na awans do Ligi Mistrzów.

"Uważam, że nie ma ludzi niezastąpionych. Ja odchodzę, może też Sławek Peszko, ale przyjdą nowi zawodnicy. Choć zdaję sobie sprawę, że będą wobec nich duże wymagania. Ten kolektyw w Lechu jednak pozostał, cały blok defensywy się nie zmienił. Na pewno potrzeba będzie wzmocnień w ofensywie. Przy dobrych transferach, Lech może być jeszcze silniejszy i skutecznie powalczyć o Ligę Mistrzów" - ocenił Lewandowski.

Reprezentant Polski może teraz spokojnie udać się na zasłużone wakacje. W Dortmundzie ma się zameldować dopiero 4 lipca. "Trzy tygodnie wolnego to sporo, ale zimą w Bundeslidze nie ma praktycznie przerwy. Myślę, że z moją dziewczyną wybierzemy się do jakiegoś ciepłego kraju" - dodał Lewandowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj