Trwa wyprzedaż w Realu Madryt. Właściciele klubu mają dość rozkapryszonych gwiazd i pozbywają się ich bez żalu. Ostatnio pod młotek poszedł Ronaldo. Następny w kolejce do sprzedaży jest jego kolega z reprezentacji Brazylii - Robinho.
23-letni piłkarz miał być objawieniem. W Realu wszyscy wiązali z nim wielkie nadzieje. Jednak jego talent nie eksplodował. Brazylijczyk z każdym kolejnym miesiącem
gry w Madrycie prezentował się coraz gorzej.
W 2005 roku Real kupił go z Santosu za 24 mln euro. Teraz "Królewscy" żądają za Robinho 30 mln euro. I znalazł się chętny. Młodym piłkarzem zainteresował się AC Milan. Włosi mają już w składzie dwóch słynnych Brazylijczyków - Kakę i Ronaldo, a teraz zamierzają ściągnąć na San Siro trzeciego gwiazdora z kraju kawy.
W tym sezonie Robinho zagrał w Primera Division w 18 spotkaniach, ale tylko w czterech wystąpił przez pełne 90 minut. Piłkarz przyznał, że nie jest zadowolony z obecnej sytuacji i jeśli nie ulegnie ona zmianie, wówczas chętnie zmieni klub.
W 2005 roku Real kupił go z Santosu za 24 mln euro. Teraz "Królewscy" żądają za Robinho 30 mln euro. I znalazł się chętny. Młodym piłkarzem zainteresował się AC Milan. Włosi mają już w składzie dwóch słynnych Brazylijczyków - Kakę i Ronaldo, a teraz zamierzają ściągnąć na San Siro trzeciego gwiazdora z kraju kawy.
W tym sezonie Robinho zagrał w Primera Division w 18 spotkaniach, ale tylko w czterech wystąpił przez pełne 90 minut. Piłkarz przyznał, że nie jest zadowolony z obecnej sytuacji i jeśli nie ulegnie ona zmianie, wówczas chętnie zmieni klub.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
