Może na nich liczyć. Stoją za nim murem. Ale prasa go nie oszczędza. Media piszą, że jest za gruby. Według nich zbędne kilogramy przeszkadzają mu w dobrej grze. Jednak klubowi koledzy z Barcelony bronią Ronaldinho. Ich zdaniem, brazylijski piłkarz nie ma żadnych problemów z nadwagą.
Fotografie Ronaldinho zrobione po środowym meczu z Liverpoolem (1:2), gdy nie miał na sobie koszulki, pokazały wałeczki tłuszczu na brzuchu i... wywołały debatę na
temat wagi idola Barcelony.
Gazety w Madrycie i Barcelonie czyniły przykre dla Brazylijczyka aluzje na temat jego wydolności, publikując fotografie zrobione w 2003 i 2004 roku dla porównania z aktualnymi. Na wcześniejszych zdjęciach Ronaldinho jest wyraźnie szczuplejszy i bardziej umięśniony. Media jednoznacznie wskazują, że to właśnie przez zbędne kilogramy piłkarz jest w kiepskiej formie.
Te zarzuty odpierają klubowi koledzy Ronaldinho. "Wcale nie jest gruby" - uważa Javier Saviola. Natomiast Lionel Messi podkreślił, że w tym sezonie Brazylijczyk zdobył 16 bramek w lidze, więc nikt nie ma powodu narzekać na poziom jego gry.
Gazety w Madrycie i Barcelonie czyniły przykre dla Brazylijczyka aluzje na temat jego wydolności, publikując fotografie zrobione w 2003 i 2004 roku dla porównania z aktualnymi. Na wcześniejszych zdjęciach Ronaldinho jest wyraźnie szczuplejszy i bardziej umięśniony. Media jednoznacznie wskazują, że to właśnie przez zbędne kilogramy piłkarz jest w kiepskiej formie.
Te zarzuty odpierają klubowi koledzy Ronaldinho. "Wcale nie jest gruby" - uważa Javier Saviola. Natomiast Lionel Messi podkreślił, że w tym sezonie Brazylijczyk zdobył 16 bramek w lidze, więc nikt nie ma powodu narzekać na poziom jego gry.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|