Dziennik Gazeta Prawana logo

Działacz PZPN brał od trzech do 10 tys. zł łapówki

12 października 2007, 15:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Krzysztof W., obserwator PZPN, który oceniał pracę sędziów, opuścił już policyjną izbę zatrzymań we Wrocławiu. Prokuratura postawiła mu trzy zarzuty korupcyjne. Były szef sędziów w Warszawie przyjmował łapówki w zamian za dobre noty dla arbitrów w spotkaniach drugiej ligi w sezonie 2003/2004 i 2004/2005.
"Raz dostał 10 tysięcy złotych, potem przyjął trzy tysiące, a innym razem otrzymał osiem tysięcy korzyści majątkowej" - zdradza Leszek Karpina, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Krzysztof W. brał łapówki od działaczy Arki Gdynia i Stasiaka Opoczno. Podejrzany przyznał się do winy i prokuratura nie wnioskowała dla niego o areszt tymczasowy.

Krzysztof W. w latach 1994-2001 był sędzią piłkarskim, prowadził mecze w ekstraklasie, a pod koniec kariery pojedyncze spotkania w Pucharze Polski. Następnie został obserwatorem mazowieckiego Kolegium Sędziów.

To kolejna osoba zamieszana w aferę w polskiej piłce zatrzymana w tym tygodniu. Do tej pory prokuratura postawiła zarzuty 66 osobom zamieszanym w ustawianie wyników spotkań. Wśród nich są m.in. uważany za szefa piłkarskiej mafii w Polsce Ryszard F., pseudonim Fryzjer, oraz Wit Ż. - członek zarządu PZPN. Jego zatrzymanie przesądziło o wprowadzeniu przez ministra sportu kuratora do związku.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraReprezentant Polski piłkarzem Werderu. Tyle na transferze zarobiła Cracovia »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj