Wpadł jak śliwka w kompot. Wrocławscy policjanci zatrzymali dziś rano podejrzewanego o korupcję obserwatora PZPN z Warszawy. 51-letni Krzysztof W. zostanie przewieziony teraz do Wrocławia i przesłuchany.
Prawdopodobnie jeszcze dziś prokuratura postawi mu zarzuty. Mężczyzna podejrzany jest o przyjmowanie łapówek w zamian za ustawianie wyników meczów oraz korzystne
oceny dla sędziów.
Zatrzymany w latach 1994-2001 był sędzią piłkarskim, prowadził mecze w ekstraklasie, a pod koniec kariery pojedyncze spotkania w Pucharze Polski. Następnie został obserwatorem mazowieckiego Kolegium Sędziów.
To kolejna osoba zamieszana w aferę w polskiej piłce zatrzymana w tym tygodniu. Wczoraj po postawieniu sześciu zarzutów dotyczących korupcji zwolniono do domu Janusza O., byłego sędziego drugoligowego z Radomia.
Do tej pory prokuratura postawiła zarzuty 66 osobom zamieszanym w ustawianie wyników spotkań. Wśród nich są m.in. uważany za szefa piłkarskiej mafii w Polsce Ryszard F., pseudonim Fryzjer, oraz Wit Ż. - członek zarządu PZPN. Jego zatrzymanie przesądziło o wprowadzeniu przez ministra sportu kuratora do związku.
Zatrzymany w latach 1994-2001 był sędzią piłkarskim, prowadził mecze w ekstraklasie, a pod koniec kariery pojedyncze spotkania w Pucharze Polski. Następnie został obserwatorem mazowieckiego Kolegium Sędziów.
To kolejna osoba zamieszana w aferę w polskiej piłce zatrzymana w tym tygodniu. Wczoraj po postawieniu sześciu zarzutów dotyczących korupcji zwolniono do domu Janusza O., byłego sędziego drugoligowego z Radomia.
Do tej pory prokuratura postawiła zarzuty 66 osobom zamieszanym w ustawianie wyników spotkań. Wśród nich są m.in. uważany za szefa piłkarskiej mafii w Polsce Ryszard F., pseudonim Fryzjer, oraz Wit Ż. - członek zarządu PZPN. Jego zatrzymanie przesądziło o wprowadzeniu przez ministra sportu kuratora do związku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|