Dziennik Gazeta Prawana logo

Wit Żelazko przyznał się do winy i opuścił areszt

12 października 2007, 15:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Aresztowany w czwartek członek zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej, Wit Żelazko, jest już na wolności. Zapłacił 50 tysięcy złotych kaucji i opuścił wrocławski areszt. Ale niedługo będzie cieszył się wolnością. Żelazko przyznał się do stawianych mu zarzutów i pewnie niebawem trafi do więzienia na dłużej.

Były sędzia i obserwator piłkarski bardzo spokorniał. Kiedy w czwartek został wprowadzany do wrocławskiej prokuratury, był pewny siebie. "Powinienem tu być w charakterze świadka. Nie boję się o siebie. Niech policja robi swoje" - mówił. No i policja zrobiła swoje. Miała dowody na udział Żelazki w aferze korupcyjnej i mu je przedstawiła. Członek zarządu PZPN areszt opuścił z nietęgą miną.

Zresztą nie ma się czemu dziwić. Prokuratura zarzuca mu, że kiedy był obserwatorem, wziął 8 tysięcy złotych za ustawienie meczu. Grozi mu za to nawet 5 lat więzienia.

Być może prokuratura zajmie się także jego działalnością gospodarczą. Żelazko ma firmę produkującą odzież sportową, w którą musieli ubierać się sędziowie. Było to sprzeczne z regulaminem PZPN, ale w związku nikt nie widział w tym nic zdrożnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj