Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener Górnika Łęczna może stracić pracę

12 października 2007, 16:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szkoleniowiec Górnika Łęczna Krzysztof Chrobak może być trenerem, który jako pierwszy straci pracę wiosną. Działacze po dwóch ligowych porażkach zastanawiają się, jak wstrząsnąć zespołem. Chrobaka może zastąpić jego asystent, Jacek Fiedeń lub Tadeusz Łapa, trener rezerw Górnika - pisze DZIENNIK.

Po najbliższej kolejce liga ma dwutygodniową przerwę. Właśnie wtedy nowy trener miałby objąć zespół i lepiej poznać zawodników. No, chyba że łęcznianie wygrają najbliższy mecz z sąsiadem w tabeli, Górnikiem Zabrze. Wtedy topór wiszący nad głową Chrobaka zniknie.

Zespół zaczął wiosnę od dwóch efektownych zwycięstw w Pucharze Ekstraklasy. Zawodnicy uwierzyli we własne możliwości. Przyszła liga i znów oglądaliśmy stary Górnik, czyli grę bez ładu i składu. Ligowy bilans wiosną to dwie porażki, bramki 0:7.

W Łęcznej kłopotów jest co niemiara. Zaczęło się od tego, że w styczniu, po przekształceniu klubu ze stowarzyszenia w spółkę akcyjną, niektórym piłkarzom obcięto 45 procent miesięcznych zarobków. "Zawodnicy mieli wcześniej jednoosobowe firmy, które wystawiały umowy o świadczeniu usług piłkarskich. Teraz nie ma o czymś takim mowy. Stąd całe zamieszanie" - tłumaczył prezes Górnika Marian Bulak.

Mimo że od tej zmiany minęły już trzy miesiące, klub wciąż nie znalazł wyjścia z sytuacji. A posiłkował się nawet doradcą podatkowym. Tymczasem wśród zawodników tracących pieniądze i obserwujących nieporadność działaczy narasta frustracja, co zresztą widać na boisku.

Górnik gra praktycznie bez napastników. Atak miał się opierać na Aleksandarze Bajevskim, ale w zeszłym tygodniu zawodnik niespodziewanie rozwiązał kontrakt z Górnikiem. Zgłosił prezesom, że ma kłopoty rodzinne i musi wracać do Macedonii. Kilka dni wcześniej chwalił się jednak kolegom w szatni, że ma podpisany kontrakt w bajecznie bogatym Katarze.

W odwodzie zostaje Andrzej Kubica, jesienią karnie przeniesiony rezerw. No, ale niedawno zabraniono Kubicy grać w drugiej drużynie, więc jego forma jest wielką niewiadomą. Zawodnik może tylko trenować. Pobiera za to 30 tysięcy złotych miesięcznie. I czy ktoś jeszcze powie, że w Łęcznej wiedzą, jak wydawać pieniądze?

Chrobak odstawił od składu doświadczonych Łukasza Masłowskiego i Artura Andruszczaka. "Nie rozumiem tego. Trener argumentuje, że nie jesteśmy przygotowani do sezonu. Owszem, mam zaległości treningowe, ale przecież mógłbym wyjść na 20 minut i pomóc drużynie" - przekonuje Masłowski.

Z całości nie wyłamuje się prezes Górnika Marian Bulak. "Nie porozmawiam z panem, bo taki mam kaprys" - wypalił, gdy "Dziennik" poprosił go o komentarz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj