Marek Saganowski odżył w Southampton. Kibice już nie pamiętają, kiedy strzelał tyle goli co teraz. W piątkowym meczu przeciwko Colchester United "Sagan" zdobył czwartą bramkę w sezonie. W meczu zagrali również polski bramkarz Bartosz Białkowski i Grzegorz Rasiak.
Niestety, dobra gra Polaków na niewiele się zdała, bo Southampton przegrało u siebie z Colchester 1:2 i traci szansę na grę w play offach o awans do Premier League.
Goście strzelili pierwszego gola już w 4. minucie. Jamie Cureton ograł obrońców w polu karnym i strzelił obok Bartosza Białkowskiego. Polski bramkarz nie miał szans na obronę.
Marek Saganowski zdobył wyrównującą bramkę w 26. minucie, ale po chwili Cureton podwyższył. Więcej bramek nie padło. Trener Southampton chciał to zmienić i w 60. minucie za "Sagana" wpuścił na boisko Grzegorza Rasiaka, ale polski napastnik nie zdołał strzelić gola.
Po porażce "Święci" spadli na ósme miejsce w tabeli The Coca Cola Championship. Do szóstego zespołu w tabeli tracą trzy punkty.
Marek Saganowski zdobył wyrównującą bramkę w 26. minucie, ale po chwili Cureton podwyższył. Więcej bramek nie padło. Trener Southampton chciał to zmienić i w 60. minucie za "Sagana" wpuścił na boisko Grzegorza Rasiaka, ale polski napastnik nie zdołał strzelić gola.
Po porażce "Święci" spadli na ósme miejsce w tabeli The Coca Cola Championship. Do szóstego zespołu w tabeli tracą trzy punkty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz