Dziennik Gazeta Prawana logo

Arka może się spodziewać surowej kary

13 października 2007, 14:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jeśli Arka Gdynia dobrowolnie podda się karze, zostanie zdegradowana do drugiej ligi i zacznie tam sezon 2007/2008 z minus 15 punktami. Jej działacze będą musieli dodatkowo zapłacić pół miliona złotych kary. Prawdopodobnie taką decyzje podejmie dziś Wydział Dyscypliny PZPN.

Decyzja ta będzie dotyczyć gdyńskiego klubu, gdy drużyna z Trójmiasta dogra tegoroczne rozgrywki w ekstraklasie do końca i zajmie miejsce, które gwarantuje utrzymanie w pierwszej lidze. Jeśli znajdzie się na pozycji spadkowej, będzie miała problem, bo trafi do trzeciej ligi i tam dostanie ujemne punkty.

"Arka to najbardziej skorumpowany klub, na jaki dotychczas trafiła prokuratura i dlatego zostanie ukarany jako pierwszy i będzie to kara bardzo surowa" - mówi nam jeden z działaczy doskonale orientujący się w realiach polskiego futbolu.

Prezes Arki Jacek M. ma postawionych 27 zarzutów korumpowania sędziów i obserwatorów w sezonach 2003/2004 i 2004/2005. Zdaniem prokuratury działał on także w zorganizowanej grupie przestępczej ustawiającej spotkania. Podobne zarzuty ma jego najbliższy współpracownik i wiceprezes klubu Grzegorz G. Podejrzani o korupcję są również były dyrektor i trener Arki Wojciech W., trener Mirosław D. i były kierownik drużyny Wiesław K.

Dużo gorzej wygląda sytuacja Górnika Łęczna, którego działacze mają mniej zarzutów, niż ci z Trójmiasta. Tam były kierownik drużyny Ryszard M. i wiceprezes Bronisław K. są podejrzani o wpływanie na wyniki kilkunastu spotkań swojej drużyny.

Problem jednak w tym, że szefowie klubu z Lubelszczyzny uznali, że nie zamierzają dobrowolnie poddać się karze. Twierdzą, że sędziów korumpowali działacze stowarzyszenia, a nie spółki akcyjnej, która obecnie zarządza klubem. "To śmieszne tłumaczenie i nikt go nie uwzględni. Przecież oni przejęli od stowarzyszenia nie tylko nazwę, a także miejsce w lidze, które działacze ratowali, ustawiając mecze" - twierdzi nasz informator.

To dlatego, jeśli działacze Górnika Łęczna nie zmienią zdania, ich klub spotkają znacznie bardziej surowe sankcje. Zespół prowadzony przez trenera Krzysztofa Chrobaka, który jest obecnie zawieszony przez Wydział Dyscypliny, przegra trzy mecze walkowerami i spadnie do II ligi. Zostanie tam jednak także ukarany w podobny sposób jak Arka. W sezonie 2007/2008 rozpocznie rozgrywki z minusowymi punktami, ale w trzeciej lidze. Działacze tego klubu będą musieli także zapłacić pół miliona złotych kary za korumpowanie sędziów. Pieniądze trafią na szkolenie piłkarskiego narybku w Polsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj