Dziennik Gazeta Prawana logo

Arka Gdynia nie uratuje się przed spadkiem z ligi

13 października 2007, 14:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dziś Arka Gdynia dowie się, jaka będzie jej przyszłość. Klub z Wybrzeża jest najmocniej uwikłany w aferę korupcyjną w polskim futbolu. Śledczy zgromadzili mnóstwo dowodów obciążających Arkę - dziś mogą się spodziewać surowej kary.

Dla takiej drużyny nie może być litości. Dzisiaj Wydział Dyscypliny PZPN zdegraduje Arkę. Tylko od działaczy gdyńskiego klubu zależy, od której ligi ich zespół zacznie grać w przyszłym sezonie. Jeśli nadal nie będą przyznawać się do winy i dobrowolnie nie poddadzą się karze, spadną do trzeciej ligi i rozpoczną sezon z minus 15 punktami i pół milionem złotych kary - dowiedział się "Fakt".

"Z materiałów, jakie otrzymaliśmy z prokuratury wynika, że Arka to najbardziej zepsuty klub w polskiej lidze. Kary dla niego muszą być i będą surowe" - zapewnia Michał Tomczak, przewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN.

Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że najwięcej działacze Arki zapłacili sędziemu Piotrowi S. ze Szczecina za rewanżowy mecz barażowy o utrzymanie w drugiej lidze ze Śląskiem w 2004 roku. Ten znany pierwszoligowy arbiter miał przyjąć 43 tysiące złotych łapówki od prezesa Jacka M.

Sędziów przekupywał w gdyńskim klubie nie tylko on. 20 tysięcy złotych Krzysztofowi S. z Tarnowa obiecał dyrektor sportowy Wojciech W. Dał mu ostatecznie tylko 10 tysięcy złotych, bo arbiter nie musiał zbyt wiele pomagać drużynie z Trójmiasta w spotkaniu z Kujawiakiem Włocławek w sezonie 2004/2005 - podaje "Fakt".

To brzmi nieprawdopodobnie, ale według ustaleń prokuratury prezes Arki przekupił nawet szefa drużyny rywala. W maju 2005 roku Mirosław S., prezes KSZO Ostrowiec, miał dostać od byłego radnego Gdyni 40 tysięcy złotych łapówki. Otrzymał połowę tej kwoty, bo jego zespół walczył i nie położył się przed rywalem. Jacek M. jednak się zabezpieczył i zdaniem prokuratorów dał także 10 tysięcy złotych sędziemu Robertowi W. z Warszawy.

Zarzuty korupcyjne ma w Arce także wiceprezes Grzegorz G., kierownik drużyny Wiesław K., były trener Mirosław D. i klubowa sekretarka Anna Cz. Wszyscy mieli działać w zorganizowanej grupie przestępczej ustawiającej mecze, która funkcjonowała w trójmiejskim klubie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj