Przez pełne 90 minut meczu w Szczecinie dochodziło do spięć. Po zakończeniu spotkania miejscowej Pogoni z Wisłą Kraków piłkarzom puściły nerwy i urządzili sobie bijatykę. Najpierw przepychali się na boisku, żeby w drodze do szatni stoczyć bójkę.
Na emocje kibice musieli czekać do doliczonego czasu gry. Wtedy do remisu doprowadził Hristu Chiacu i oba zespoły ruszyły do ataku na bramkę rywala. "W tym
momencie arbiter przestał panować nad sytuacją. W drugiej połowie sędziował po prostu słabo" - mówił "Faktowi" po meczu trener Portowców Bogusław Baniak. Między
piłkarzami co rusz dochodziło do ostrych spięć.
Piekło rozpętało się tuż po ostatnim gwizdku. Zawodnicy ruszyli do siebie z pretensjami. "Jeden z piłkarzy Pogoni uderzył Mijailovicia. Nie pochwalam takich sytuacji, ale nie dziwię się Nicoli, że zareagował tak ostro" - komentował Adam Nawałka. Gdy większość piłkarzy kotłowała się wokół środkowego koła, postanowił się popisać rezerwowy bramkarz Pogoni Dos Santos Alison Cazumba „Gu”. Niby niechcący uderzył Piotra Brożka i uciekł sprintem do szatni.
Zanim większość piłkarzy tam dotarła, w tunelu doszło do wielkiej awantury. Galvao Maximo Diego zaatakował Branko Radovanovicia. Rywale chwycili się za gardła i już miało dojść do mordobicia, jednak w pojedynek wmieszali się pozostali piłkarze. Zakończyło się na wielkiej szarpaninie i obustronnych bluzgach. "Nasi piłkarze niepotrzebnie prowokowali rywali" - ocenił Baniak.
Baniak może być zadowolony z wyniku, w przeciwieństwie do Nawałki. Tego drugiego od kompromitującej porażki w Szczecinie uratował Chiacu, którego trener nie widział wcześniej nawet w szerokim składzie. W tym roku jego drużyna potrafiła pokonać jedynie Górnika Zabrze. Dzisiaj prezes Wisły Mariusz Heller spotka się z Janem Urbanem. Jeśli Biała Gwiazda nie zacznie grac na wysokim poziomie (a na to się nie zanosi), Urban wkrótce może zostać nowym trenerem krakowskiego zespołu.
Piekło rozpętało się tuż po ostatnim gwizdku. Zawodnicy ruszyli do siebie z pretensjami. "Jeden z piłkarzy Pogoni uderzył Mijailovicia. Nie pochwalam takich sytuacji, ale nie dziwię się Nicoli, że zareagował tak ostro" - komentował Adam Nawałka. Gdy większość piłkarzy kotłowała się wokół środkowego koła, postanowił się popisać rezerwowy bramkarz Pogoni Dos Santos Alison Cazumba „Gu”. Niby niechcący uderzył Piotra Brożka i uciekł sprintem do szatni.
Zanim większość piłkarzy tam dotarła, w tunelu doszło do wielkiej awantury. Galvao Maximo Diego zaatakował Branko Radovanovicia. Rywale chwycili się za gardła i już miało dojść do mordobicia, jednak w pojedynek wmieszali się pozostali piłkarze. Zakończyło się na wielkiej szarpaninie i obustronnych bluzgach. "Nasi piłkarze niepotrzebnie prowokowali rywali" - ocenił Baniak.
Baniak może być zadowolony z wyniku, w przeciwieństwie do Nawałki. Tego drugiego od kompromitującej porażki w Szczecinie uratował Chiacu, którego trener nie widział wcześniej nawet w szerokim składzie. W tym roku jego drużyna potrafiła pokonać jedynie Górnika Zabrze. Dzisiaj prezes Wisły Mariusz Heller spotka się z Janem Urbanem. Jeśli Biała Gwiazda nie zacznie grac na wysokim poziomie (a na to się nie zanosi), Urban wkrótce może zostać nowym trenerem krakowskiego zespołu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|