To byłoby spore osłabienie. Brazylijczyk jest podstawowym bramkarzem włoskiego zespołu. Dida leczy kontuzję i w tej chwili nie wiadomo, czy zdąży wykurować się do 24 kwietnia. Tego dnia jego drużyna zagra pierwszy półfinałowy mecz Ligi Mistrzów z Manchesterem United.
Dida w niedzielnym mecz ligowym z Messiną (3:1) wpadł na słupek bramki i uszkodził sobie prawe ramię. Początkowo Brazylijczyk nie odczuwał bólu i grał do końca
spotkania. Później okazało się jednak, że ramię jest spuchnięte.
"Martwimy się. Aby powiedzieć coś więcej, musimy przeprowadzić szczegółowe badania. Na razie jest to niemożliwe z powodu opuchlizny" - powiedział lekarz Milanu, Jean Pierre Meersseman. Według niego, przy tego typu urazach przerwa w treningach wynosi około 8-10 dni.
Jeśli prognozy doktora się potwierdzą, to Dida będzie mógł zagrać drugiego maja w rewanżowym spotkaniu z Manchesterem United. Na razie, w środowym meczu ligowym z Ascoli zastąpi go rezerwowy bramkarz Milanu Zeljko Kalac.
"Martwimy się. Aby powiedzieć coś więcej, musimy przeprowadzić szczegółowe badania. Na razie jest to niemożliwe z powodu opuchlizny" - powiedział lekarz Milanu, Jean Pierre Meersseman. Według niego, przy tego typu urazach przerwa w treningach wynosi około 8-10 dni.
Jeśli prognozy doktora się potwierdzą, to Dida będzie mógł zagrać drugiego maja w rewanżowym spotkaniu z Manchesterem United. Na razie, w środowym meczu ligowym z Ascoli zastąpi go rezerwowy bramkarz Milanu Zeljko Kalac.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
