Choć kibice i prasa okrzyknęli go bohaterem finałowego meczu o Puchar UEFA, to on sam nim się nie czuje. Bramkarz FC Sevilla Anders Palop w serii rzutów karnych obronił trzy jedenastki. Dzięki temu jego drużyna zdobyła cenne trofeum.
"Ja bohaterem? Bez przesady. Rzuty karne to loteria. Miałem po prostu szczęście, że obroniłem aż trzy" - powiedział po meczu skromnie Palop.
"Nie róbcie ze mnie nie wiadomo kogo. Ten sukces to zasługa całego zespołu, a nie tylko moja" - podkreślił golkiper hiszpańskiej drużyny.
"Nie róbcie ze mnie nie wiadomo kogo. Ten sukces to zasługa całego zespołu, a nie tylko moja" - podkreślił golkiper hiszpańskiej drużyny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|