W Polsce nikt go nie chciał zatrudnić. Dlatego pracy musiał poszukać zagranicą. Dariusz Wdowczyk trafił do Szkocji. Polak jednak nie będzie trenerem. W drugoligowym FC Livingston zajmie fotel dyrektora sportowego.
W minionym sezonie Livingston zajął szóste miejsce. "Chcę pomóc temu zespołowi w walce o czołową lokatę w drugiej lidze Szkocji. Do pierwszej awansuje
tylko jeden zespół. Myślę o tym, aby sprowadzić tam kilku polskich piłkarzy" - mówi o swoich planach "Przeglądowi Sportowemu " Wdowczyk.
Po zwolnieniu z Legii w Polsce nikt nie chciał zatrudnić "Wdowca". "Oferta ze Szkocji była najbardziej konkretna, a dla mnie interesującym jest możliwość sprawdzenia się w roli dyrektora sportowego, nie łącząc tego z funkcją trenera" - mówi były gracz Celtiku Glasgow.
Po zwolnieniu z Legii w Polsce nikt nie chciał zatrudnić "Wdowca". "Oferta ze Szkocji była najbardziej konkretna, a dla mnie interesującym jest możliwość sprawdzenia się w roli dyrektora sportowego, nie łącząc tego z funkcją trenera" - mówi były gracz Celtiku Glasgow.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|