Dziennik Gazeta Prawana logo

Korupcyjny proces Zagłębia Lubin ruszy lada dzień

13 października 2007, 15:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niespodziewany zwrot akcji w sprawie Zagłębia Lubin, które jest zamieszane w aferę korupcyjną w naszym futbolu. Prokuratura we Wrocławiu nie przekaże w najbliższym czasie Wydziałowi Dyscypliny żadnych dowodów na nieuczciwe kluby. Ale postępowanie w sprawie mistrza kraju rozpocznie się już za moment.

Wydział Dyscypliny PZPN jest w posiadaniu części dokumentów, które pozwalają wszcząć postępowanie wobec kolejnych podejrzanych. Wydział zacznie od sprawdzenia praktyk korupcyjnych Zagłębia Lubin przy awansie tego zespołu do ekstraklasy w sezonie 03/04.

Na najbliższych posiedzeniach, Wydział Dyscypliny zdecyduje, wobec jakich jeszcze klubów będzie prowadzone postępowanie. "Wydział nadal funkcjonuje. Trzeba kontynuować postępowanie wobec klubów i dokończyć je wobec osób fizycznych, a w szczególności sędziów" - mówi wiceprzewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN, Robert Zawłocki.

Prokuratura obiecywała dostarczenie kolejnej transzy w kwietniu, potem w maju, wreszcie do końca czerwca. Teraz już wiadomo, że ten ostatni termin także nie zostanie dotrzymany. Powód? Prokuratorzy tłumaczą, że wynika to z dynamiki śledztwa i nawału pracy, który nie pozwala na opracowanie kolejnej partii dokumentów.

Nie będzie transzy z kolejnymi klubami, ale do końca czerwca prokuratorzy zapewniają, że przekażą Wydziałowi Dyscypliny pełną dokumentację pozwalającą na wszczęcie postępowań dyscyplinarnych wobec konkretnych osób zamieszanych w aferę korupcyjną.

Jak ustalił "Fakt", powody zwłoki w przekazaniu drugiej transzy mogą być też nieco inne. Prokuratura czeka, jakie decyzje podejmie PZPN w kwestiach dyscyplinarnych. Konkretnie chodzi o Trybunał Piłkarski, do którego ukarane kluby będą mogły się odwoływać od sankcji nakładanych przez Wydział Dyscypliny.

Prokuratura chce teraz zobaczyć, co trybunał zrobi z odwołaniami ukaranych już klubów. We Wrocławiu nie do końca ufają działaniom PZPN w sprawie korupcji i obawiają się, że w wyższej instancji kary nałożone przez Wydział Dyscypliny mogą zostać storpedowane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj