Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia Warszawa nie straci właściciela

13 października 2007, 15:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koncern multimedialny ITI, będący właścicielem klubu, chce go sprzedać! Ta wiadomość, podana za ekonomicznym portalem internetowym mergermarket. pl, wywołała burzę na Łazienkowskiej. Szybko zareagowali jednak szefowie ITI, koncernu medialnego, który sponsoruje klub, dementując te pogłoski.

Według specjalistycznego serwisu ekonomicznego powiązanego z wydawnictwem "Financial Times", prezesi Mariusz Walter i Jan Wejchert rozważają możliwość sprzedaży Legii. Suma to 10 milionów euro - pisze "Fakt".

Skąd wzięła się taka plotka? Prezes Wejchert, już wcześniej, na gali miesięcznika "Forbes", powiedział, że inwestycja w warszawski klub jest trudna. Często dodawał, że Legia nie należy do kluczowych inwestycji ITI takich jak TVN czy onet. pl. Ale przecież na takiej podstawie nie można jeszcze formułować tak daleko idących sądów.

Faktem jest jednak, że Wejcherta nieco zdenerwował brak wyników klubu oraz zbyt wolne tempo zmian w polskiej piłce. Na tej podstawie autor publikacji internetowej, Mo Fahimi z Nowego Jorku, stworzył nieprawdopodobną historię, która narobiła olbrzymiego zamieszania i napsuła wiele krwi.

"Jestem zaskoczony. Nie chce mi się wierzyć, że ITI mogłoby sprzedać Legię. To musi być jakaś plotka. Po co mieliby to robić" - pytał "Fakt" wczoraj przytomnie Aleksandar Vuković, który ma zostać nowym kapitanem Legii.

Jego koledzy też nie kryli zdumienia. "To jakaś bujda na resorach. W Legii od pewnego czasu wszystko jest na wysokim poziomie, mamy stabilizację i nic nie powinno się zmieniać. Możemy się skupiać tylko na treningach i dobrej grze, a jeśli mielibyśmy zmienić właściciela, to byłaby dla nas bardzo zła wiadomość" - powiedział "Faktowi" Tomasz Kiełbowicz.

Nie mniej zaskoczony był trener Jan Urban, który dopiero co dał się namówić na pracę w Legii. "Często spotykam się z prezesem i nic mi nie wiadomo, aby istniał temat sprzedaży Legii" - twierdzi szkoleniowiec.

ITI zainwestowało w klub z Łazienkowskiej w 2004 roku. Szefowie holdingu odkupili go od spółki Pol-Mot. Zapowiadali, że stworzą polski odpowiednik Manchesteru United. Ambitne plany nie w pełni udało się jednak zrealizować. Polskie zespoły, w tym warszawska Legia, znajdują się w tyle za klubami z zachodniej Europy.

"Nie sprzedajemy Legii. Wkładamy w nią pieniądze i jesteśmy gotowi to robił, ale pod warunkiem, że zwiększa się poziom sportowy drużyny. Potrzebujemy jasnej obietnicy władz samorządowych dla tego klubu w kwestii budowy nowego stadionu" - tłumaczy Paweł Kosmala, członek zarządu ITI.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj