Jest jeszcze szansa na uratowanie Pogoni Szczecin. Właściciel zasłużonego klubu, Antoni Ptak, chce się go pozbyć, ale domaga się ogromnych pieniędzy. Kwota odstraszyła już dwóch biznesmenów. Teraz zgłosiła się włoska firma Garman, która chce poprowadzić "Portowców" w drugiej lidze.
Jeżeli to się nie uda, to klubowi grozi nawet gra w IV lidze. Ale szefowie firmy produkującej sprzęt sportowy są dobrej myśli. "Dość szybko z panem Ptakiem ustaliliśmy warunki kupna spółki. W środę wieczorem poinformowałem wiceprezydenta Szczecina, pana Tomasza Jarmolińskiego, o tej sytuacji. Zadeklarowałem, że chcemy grać w Szczecinie. Warunkiem jest jednak zgoda wszystkich środowisk związanych z piłką nożną w mieście" - powiedział Tomasz Szypuła, dyrektor firmy Garman Polska.
Wcześniej Pogoń Szczecin chcieli przejąć dwaj biznesmeni, Artur Kałużny i Grzegorz Smolny. Negocjowali z Antonim Ptakiem ponad miesiąc, ale niczego nie ustalili. "Z panem Ptakiem nie da się podpisać umowy na normalnych, biznesowych warunkach" - wyjaśnił Smolny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|