Niektórzy kibice ciężko przeżywają porażki swojej ukochanej drużyny. Fan Interu Mediolan tak się nimi przejmuje, że po każdej... buduje grób. Jak dotąd, 52-letni Massimo Pecorino postawił już 20 mogił w górach w okolicach miasteczka Cortona.
Fan Interu Mediolan twierdzi, że po porażce jego ulubionej drużyny udziela mu się grobowy nastrój. Dlatego w okolicach rodzinnego miasteczka Cortona stawia groby, które mają upamiętniać przegrane.
"Lubię się cieszyć ze zwycięstw, ale mocno przeżywam porażki. Czuję się wtedy jak na pogrzebie. Dlatego idę w góry i wyładowuję moją furię na kamieniach i buduję z nich groby" - twierdzi Massimo Pecorino.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl