Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Mówi się, że Jerzy Engel junior ma być asystentem Leo Beenhakkera. Trener reprezentacji poszukuje pracownika po tym, jak Dariusz Dziekanowski ma problemy z piciem. Może Engel jeszcze raz załatwi swojemu synowi pracę.
Jerzy Engel junior twierdzi oczywiście, że to nieprawda. "Nawet ojciec zadzwonił do mnie w tej sprawie z pytaniem, czy coś jest na rzeczy. Zrobiłem oczy jak pięciozłotówki i zaprzeczyłem" - powiedział młody Engel w rozmowie z "Super Expressem".
Już wcześniej Engel senior załatwiał synowi pracę. Najpierw w Polonii Warszawa. Potem Engel junior załapał się do Błękitnych Stargard Szczeciński i ŁKS Łomża. Obecnie trenuje trzecioligowego Radomiaka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane