Dziennik Gazeta Prawana logo

Miał sędziować mecze ligi, a trafił za kraty

13 października 2007, 16:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Był w gronie arbitrów wyznaczonych do sędziowania spotkań w ekstraklasie w tym sezonie. Jednak Marek R. już nie poprowadzi żadnego spotkania. Dziś wpadł w ręce wrocławskiej Policji. R. jest zamieszany w aferę korupcyjną w polskiej piłce.
W czwartek sędzia R. złożył wyjaśnienia przed Wydziałem Dyscypliny PZPN, który nie znalazł dowodów winy arbitra. Został on więc zgłoszony w gronie 20 sędziów Orange Ekstraklasy w sezonie 2007/08. Ale na szczęście nie poprowadzi żadnego meczu. Dziś wpadł w ręce policji.

Nazwisko tego arbitra z Piły pojawia się dwukrotnie w materiałach wrocławskiej prokuratury. Sędzia miał brać pieniądze od Jacka M. - byłego prezesa Arki Gdynia. Zdaniem śledczych miał otrzymać 5 tysięcy złotych w zamian za ustawienie spotkania drużyny z Trójmiasta z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski oraz taką samą kwotę za spotkanie Arki z Cracovią.

Marek R. to jeden z najbardziej zaufanych ludzi Ryszarda F. - pseudonim Fryzjer, który od ponad roku siedzi we wrocławskim areszcie. Kiedy człowiek uznawany za szefa piłkarskiej mafii w Polsce wracał z imprez do domu w Zielonej Górze, to woził go samochodem właśnie R., który jest jego sąsiadem. To właśnie wtedy dostał w środowisku pseudonim - szofer Fryzjera.

Ryszard F. to działacz piłkarski, któremu zarzuca się kierowanie grupą przestępczą, zajmującą się ustawianiem meczów piłkarskich. "Fryzjer" został zatrzymany i aresztowany w czerwcu 2006 r. Do tej pory w związku ze śledztwem, dotyczącym afery korupcyjnej w polskiej piłce, zatrzymano i postawiono zarzuty ponad 90 osobom - sędziom i działaczom sportowym, w tym członkowi zarządu PZPN Witowi Ż.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPogacar po samotnej ucieczce wygrał 6. etap. Słoweniec liderem Tour de France »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj