Nie udało się. Zagłębie Lubin przegrało pierwszy mecz eliminacyjny do Ligi Mistrzów ze Steauą Bukareszt 0:1. Trener "Miedziowych" miał po meczu minę nietęgą, ale nie stracił wiary w awans. "Jesteśmy w trudnym położeniu, ale nie można powiedzieć, że już odpadliśmy z Ligi Mistrzów" - powiedział Czesław Michniewicz.
Michniewicz w trakcie meczu cały czas pokrzykiwał na swoich piłkarzy, ale nie przyniosło to efektu. "Rywale dysponowali zdecydowanie lepszymi od nas warunkami
fizycznymi - trzech zawodników Steauy ma blisko 2 metry wzrostu. Z tego powodu baliśmy się stałych fragmentów gry. Niestety, właśnie w takiej sytuacji straciliśmy bramkę i przegraliśmy.
Szkoda" - powiedział Michniewicz.
Rewanżowy mecz 2. rundy odbędzie się 8 sierpnia w Bukareszcie. Żeby awansować do kolejnej rundy, piłkarze Zagłębia będą musieli wygrać co najmniej dwoma bramkami.
Rewanżowy mecz 2. rundy odbędzie się 8 sierpnia w Bukareszcie. Żeby awansować do kolejnej rundy, piłkarze Zagłębia będą musieli wygrać co najmniej dwoma bramkami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|