Piłkarzom grającym w Szkocji już żaden faul ani boiskowe oszustwo się nie upiecze. Tamtejszy związek piłkarski (SFA) postanowił, że sędzia będzie mógł wykorzystywać wideo, by karać zawodników za przewinienia, które wcześniej umknęły jego uwadze. Tak więc nawet po ostatnim gwizdku sędziego gracz, który ma coś na sumieniu nie będzie mógł czuć się bezpiecznie.
Nowe przepisy zostaną wprowadzone od 1 stycznia przyszłego roku. Według nich sędzia będzie miał prawo po meczu obejrzeć spotkanie jeszcze raz na wideo i ukarać
zawodników żółtymi kartkami za przewinienia, które umknęły jego uwadze. Będzie też mógł anulować kartki, które dał niesłusznie.
To rozwiązanie będzie szczególnie przydatne przy karaniu zawodników, którzy próbują wymuszać rzuty karne przez symulowanie w polu karnym.
To rozwiązanie będzie szczególnie przydatne przy karaniu zawodników, którzy próbują wymuszać rzuty karne przez symulowanie w polu karnym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|