Dwa mecze i dwie bramki. To bilans Artura Wichniarka w nowym sezonie niemieckiej Bundesligi. Polak strzelił dziś gola dla Arminii Bielefeld, ale nie pomogło to jego drużynie wygrać meczu z Eintrachtem Frankfurt. W ostatnich czterech minutach gospodarze stracili dwie bramki i ostatecznie zremisowali 2:2.
Strzelanie goli w jednej z najlepszych lig świata to znakomity sposób na przypomnienie się selekcjonerowi reprezentacji Polski, Leo Beenhakkerowi. Tak uważa Wichniarek i robi to, co należy do rasowego napastnika.
13 minut Łukasza Piszczka w barwach Herthy Berlin wystarczyło Polakowi do pokazania się z dobrej strony. Polak wszedł w 77. minucie w meczu z mistrzem Niemiec, VFB Stuttgart, i zaliczył asystę przy golu na 3:1 dla gospodarzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|