Maciej Żurawski jest bez formy. Nawet sam się do tego przyznaje. "Wszyscy w Polsce przyzwyczaili się do tego, że Żurawski nie może być w słabszej formie. Otóż, niestety, może" - mówi kapitan reprezentacji Polski. Jego klub Celtic Glasgow wystawił go na listę transferową, ale "Żuraw" twierdzi, że nigdzie się nie przeprowadza.
"Media na Wyspach poinformowały, że jestem na liście transferowej. Zapytałem w klubie, czy to prawda. Powiedzieli, że nie. Moja sytuacja w Celticu jest więc taka, jak była. Normalnie trenuję, jestem z zespołem, nie prowadzę rozmów transferowych" - powiedział Maciej Żurawski w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Więc póki co jego przyszłość wygląda tak, że dalej będzie piłkarzem mistrzów Szkocji, ale o grze w pierwszym składzie może zapomnieć. "Do końca roku zostaję w Celticu. I zobaczymy, jak potoczą się moje losy. Trenuję i walczę o miejsce w składzie. Następne okienko transferowe - w styczniu. Jeśli wciąż będę rezerwowym, pomyślę o zmianie otoczenia" - wyjaśnił "Żuraw".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl